Dzikie SPA: Saunowanie z widokiem na Śnieżnik
Dzikie SPA: Saunowanie z widokiem na Śnieżnik
Morsowanie i saunowanie przeżywają w Polsce prawdziwy boom.
Ale czym innym jest sauna w zamkniętym pomieszczeniu, a czym innym seans w sercu natury. Dzikie SPA nad Zalewem w Starej Morawie (gmina Stronie Śląskie) to miejsce, które wykorzystuje ten potencjał w 100%.
Położone tuż nad brzegiem zbiornika, z panoramicznym oknem skierowanym na taflę wody i masyw Śnieżnika, oferuje doznania, które regenerują ciało i umysł.
Rytuał ognia i lodu
Koncepcja jest prosta i genialna.
Rozgrzewasz się w saunie fińskiej opalanej drewnem (temperatura sięga tu 90-100 stopni), a następnie schładzasz w zalewie.
Zimą, gdy woda jest lodowata, a często trzeba wykuwać przerębel, efekt prozdrowotny jest spotęgowany.
Skok endorfin gwarantowany.
Dzikie SPA to nie tylko "budka z ciepłem".
To miejsce spotkań społeczności morsów i ludzi dbających o zdrowie.
Często organizowane są tu ceremonie zapachowe (seanse z saunamistrzem), które zamieniają zwykłe siedzenie w saunie w spektakl dla zmysłów.
Klimat po zmroku
Wieczorne seanse mają swój niepowtarzalny nastrój.
Oświetlenie sauny jest dyskretne, ciepłe.
Na zewnątrz panuje mrok, rozświetlany jedynie gwiazdami i odbiciem księżyca w lodzie/wodzie.
To moment wyciszenia, ucieczki od bodźców cyfrowego świata.
Dla wielu turystów wizyta w Dzikim SPA to obowiązkowy punkt regeneracji po dniu spędzonym na stokach Czarnej Góry czy Kamienicy.
SPA w Zieleńcu
Lubisz ciepełko? W Ośrodku Mieszko w Zieleńcu również mamy strefę wellness. Po nartach zapraszamy do naszych saun i jacuzzi. Zregeneruj siły na kolejny dzień jazdy!
Odkryj MieszkoPodsumowanie i rady Redakcji
Dzikie SPA to doświadczenie, które warto przeżyć.
Rady dla "saunowiczów":
- Rezerwacja: Obiekt jest kameralny i bardzo popularny. Rezerwujcie termin z wyprzedzeniem (najlepiej online).
- Nawodnienie: Pamiętajcie o piciu wody między seansami. Wypacając toksyny, tracimy też płyny.
- Kultura: W saunie obowiązuje strefa beztekstylna (ręcznik) – to kwestia higieny i zdrowia.
Na zdrowie!
Więcej w tym temacie
- Bazylika w Strzegomiu: Granitowy gigant z hektarem dachu
- Wambierzyce: Śląska Jerozolima – monumentalna opowieść o schodach, które liczą lata życia
- Sanktuarium w Polanicy-Zdroju: Muzyka wiary nad uzdrowiskiem – nastrojowa opowieść o Kościele Wniebowzięcia NMP
- Neratov: Magia szklanego dachu i czeskiej gościnności
- Wambierzyce: Dolnośląska Jerozolima i perła baroku
- Czartowski Kamień: Legenda i widoki w zimowej odsłonie