Zimowy trening na świeżym powietrzu: Dlaczego warto wyjść z siłowni?
Zimowy trening na świeżym powietrzu: Dlaczego warto wyjść z siłowni?
Zimą mamy tendencję do "hibernowania się" w domach lub zamkniętych siłowniach.
Tymczasem trening na mrozie (o ile nie jest ekstremalny) ma niesamowite korzyści: hartuje organizm, spala więcej kalorii (ciało musi się ogrzać) i poprawia wydolność.
Lokalne obiekty sportowe, jak choćby kameralne boisko w Nysie Kłaczynie, nie zapadają w sen zimowy.
To tutaj lokalne drużyny i amatorzy hartują ducha walki.
Jak ćwiczyć zimą?
Podstawą jest ubiór "na cebulkę".
- Warstwa termiczna: Odprowadza pot od skóry.
- Warstwa izolacyjna: Polar lub bluza, trzyma ciepło.
- Warstwa ochronna: Wiatrówka, chroni przed wiatrem i śniegiem. Nie zapominajmy o czapce i rękawiczkach – przez głowę i dłonie ucieka mnóstwo ciepła.
Rozgrzewka to podstawa
W niskich temperaturach mięśnie i ścięgna są sztywniejsze i bardziej podatne na urazy.
Dlatego zimowa rozgrzewka musi być dłuższa i intensywniejsza.
Trucht, wymachy, dynamiczne rozciąganie – wszystko po to, by podnieść temperaturę ciała zanim zaczniemy właściwy mecz czy bieg.
Białe szaleństwo
Najlepszy zimowy trening to... narty! Zapraszamy do Ośrodka Mieszko w Zieleńcu. U nas spalisz kalorie na stoku i naładujesz baterie w górskim słońcu.
Odkryj MieszkoPodsumowanie i rady Redakcji
Ruszcie się z kanapy!
Zima to nie wymówka.
Rady dla aktywnych:
- Widoczność: Zimą szybko robi się ciemno. Jeśli biegasz po zmroku, elementy odblaskowe to konieczność.
- Oddychanie: Staraj się wdychać powietrze nosa (ogrzewa je) i wydychać ustami. Uniknikniesz bólu gardła.
- Krem: Twarz posmaruj tłustym kremem ochronnym, by uniknąć odmrożeń czy podrażnień od wiatru.
Trenujcie z głową!
Więcej w tym temacie
- Bazylika w Strzegomiu: Granitowy gigant z hektarem dachu
- Wambierzyce: Śląska Jerozolima – monumentalna opowieść o schodach, które liczą lata życia
- Sanktuarium w Polanicy-Zdroju: Muzyka wiary nad uzdrowiskiem – nastrojowa opowieść o Kościele Wniebowzięcia NMP
- Neratov: Magia szklanego dachu i czeskiej gościnności
- Wambierzyce: Dolnośląska Jerozolima i perła baroku
- Czartowski Kamień: Legenda i widoki w zimowej odsłonie