Plačtivá skála: Płacząca skała w Broumovskich Ścianach
Plačtivá skála: Płacząca skała w Broumovskich Ścianach
Broumovské stěny to pasmo górskie, które wciąż pozostaje nieco w cieniu Gór Stołowych, choć geologicznie jest ich bliźniakiem.
Jedną z ciekawostek tego rejonu jest Plačtivá skála (788 m n.p.m.).
Skąd ta nazwa?
Nawet w najsuchsze dni ze skały sączy się woda.
Legenda mówi o nieszczęśliwej miłości i łzach zaklętych w kamień.
Geologia tłumaczy to prościej – specyficznym układem warstw piaskowca, który filtruje wodę.
Zimą zjawisko to tworzy niesamowite efekty – skała pokrywa się lodową glazurą i soplami, wyglądając jak zamrożony wodospad łez.
Szlak ciszy
Dojście do Plačtivej skály prowadzi przez las, który zimą wygląda magicznie.
To rejon ochrony ścisłej, więc przyroda rządzi się tu swoimi prawami.
Z punktów widokowych w pobliżu (np. Božanovský Špičák) roztaczają się widoki na Kotlinę Broumovską i polskie Góry Stołowe.
Kiedy skała płacze lodem
Najlepszy czas na odwiedziny to mroźny, słoneczny dzień po odwilży.
Wtedy woda zamarza w ruchu, tworząc lodowe kaskady.
To spektakl natury dostępny za darmo, ale wymagający odrobiny wysiłku, by do niego dotrzeć.
Baza w Zieleńcu
Lubisz czeskie skały? Odwiedź też Ośrodek Mieszko w Zieleńcu. To świetny punkt startowy do eksploracji całych Sudetów Środkowych.
Odkryj MieszkoPodsumowanie i rady Redakcji
Plačtivá skála to miejsce dla koneserów.
Rady dla turystów:
- Szlak: Najłatwiej dotrzeć żółtym szlakiem z parkingu "Pánova cesta" (niedaleko miejscowości Slavný).
- Cisza: Jesteśmy w rezerwacie, zachowajmy ciszę, by nie płoszyć zwierząt.
Niech łzy skały Was wzruszą!
Więcej w tym temacie
- Bazylika w Strzegomiu: Granitowy gigant z hektarem dachu
- Wambierzyce: Śląska Jerozolima – monumentalna opowieść o schodach, które liczą lata życia
- Sanktuarium w Polanicy-Zdroju: Muzyka wiary nad uzdrowiskiem – nastrojowa opowieść o Kościele Wniebowzięcia NMP
- Neratov: Magia szklanego dachu i czeskiej gościnności
- Wambierzyce: Dolnośląska Jerozolima i perła baroku
- Czartowski Kamień: Legenda i widoki w zimowej odsłonie